gryzinfo(1)-kopia 3.png

Sylwester z uszami

     Jako Opiekunowie gryzoni i królików być może zastanawiacie się, jak przygotować Wasze zwierzęta na zbliżający się wielkimi krokami Nowy Rok.
     Na szczęście, w przeciwieństwie do psów i kotów, większość małych ssaków nic sobie nie robi z huku petard czy błysków za oknem. Na wszelki wypadek warto jednak tego wieczora postawić ich klatkę daleko od okna, w cichym i ciemnym kącie. Jeśli chodzi o wolnowybiegowe zwierzaki, te same znajdą sobie spokojny kąt za kanapą czy pod łóżkiem. Należy jedynie zadbać o to, żeby jedzenie i woda stały w miejscu oddalonym od okien, by strach nie stanowił przeszkody w pożywianiu się.
     Znacznie większym stresorem może okazać się to, co dzieje się w domu. Jeśli planujecie domówkę, warto schować najmniejszych domowników w pomieszczeniu, gdzie nie będzie trwała zabawa. Obcy ludzie, głośna muzyka i wszechobecny ruch na znanym i zwykle spokojnym terenie mogą przysporzyć dużo więcej stresu, niż moglibyśmy się spodziewać.
     Zwierzę powinno być brutalnie "wykluczone" z imprezy pod każdym względem. Niestety, zdarzyć się może, że rozbawionym gościom przyjdą do głowy głupie pomysły. O zabranianiu wyciągania zwierzęcia z kryjówki żadnemu odpowiedzialnemu Właścicielowi chyba nie trzeba mówić, natomiast warto też ostrzec przed toksycznym wpływem ludzkich używek na gryzonie i króliki (a także wszelkie inne zwierzęta!). Alkohol, nawet odrobina, jest dla organizmu kilkadziesiąt razy mniejszego od nas, kilkadziesiąt razy bardziej trujący! To samo dotyczy dymu czy to papierosowego, e-papierosowego, czy marihuany. W sieci można natknąć się na "śmieszne" historie o "upalonym" psie czy króliku, który zjadł papierosa. Te substancje są wysoce toksyczne, a nawet pozornie niewielka ilość może poważnie zaszkodzić mniejszemu od nas i delikatniejszemu stworzeniu. Wystarczy uświadomić sobie, że przyjemny dla niektórych oszałamiający efekt używek wynika z zaburzenia pracy mózgu - przyjęcie większej ilości substancji oznacza silniejszy wpływ na mózg!
     Jeśli chodzi o środki uspokajające, o których użyciu słyszy się u kotów czy psów - nie ma najmniejszego powodu, by je nawet rozważać! Powyższe banalne czynności w zupełności wystarczą, by pozwolić przetrwać Sylwestra nawet najmniejszym z najmniejszych.

 

 

 

 

 


Autorką tekstu jest Urszula Kulesza, studentka weterynarii i autorka strony Gryzinfo. Korekty dokonała lek. wet. Klaudia Majcher.