Wersja do druku                 < klik

g dieta burund.png

Prawidłowa dieta burunduka w pigułce


     W naturze burunduki można spotkać w wielu zakątkach globu, różniących się klimatem oraz występującymi tam roślinami, grzybami i owadami. Chcąc zrozumieć i odwzorować naturalny sposób odżywiania burunduków, musimy przede wszystkim zwrócić uwagę na sezonowość dostępności poszczególnych składników diety.
     W okresie wiosennym, naturalnym dla wiewiórki byłoby spożywanie większych ilości części zielonych wzrastających roślin, takich jak pączki, młode pędy czy kiełki. Na początku roku również pojawiają się larwy owadów, będące istotnym uzupełnieniem jadłospisu w białko i tłuszcz po zimowym poście. Wraz z upływem miesięcy, do diety dołączają kwiaty i owoce, a także grzyby i nasiona. Wiewiórki sporadycznie spożywają też ślimaki, jaja ptaków, a nawet ich pisklęta. Dopiero jesienią rozpoczyna się okres żywienia, który kojarzymy z wiewiórkami. Ilość dostępnych orzechów, żołędzi i innych rodzajów nasion osiąga swój szczyt równolegle do największej obfitością owoców. W okresie zimowym burunduki jedzą to, co uda im się zebrać jesienią. Okresy kilkudniowego do nawet kilkumiesięcznego snu przerywane są krótkimi wybudzeniami, w czasie których zwierzęta posilają się zgromadzonymi zapasami.
     W warunkach domowych bezpieczną i pewną podstawą diety, która zapewni stały dopływ energii i składników odżywczych, powinna być karma komercyjna stworzona z myślą o burundukach. Mieszanka różnych gatunków nasion stanowi jednak tylko bazę, do której należy dodawać sezonowo zmienne świeże produkty.
     Okresowe zmiany diety, podobne do opisanych powyżej, wydają się bardzo skomplikowane i niewygodne w praktyce. Najlepiej jest więc zdać się na… okoliczny warzywniak, oferujący produkty z upraw ekologicznych, sąsiadkę z ogródkiem, czy nawet doniczki na własnym balkonie. Jak w przypadku wszystkich zwierząt, wybór źródła warzyw i owoców jak najmniej skażonego wszelkimi chemikaliami, jest bardzo istotny. Pojawiające się w poszczególnych porach roku owoce i warzywa stanowią świetną wskazówkę pomagającą w doborze pokarmu wiewiórki. Bezpieczne dla naszych zwierząt będą wszystkie warzywa i owoce, które spożywa człowiek z wyjątkiem cebuli (i pokrewnych, czyli czosnku, pora, szczypioru), surowych ziemniaków, zielonych części pomidora i papryki oraz awokado, którego szkodliwość dla zwierząt jest ciągle kwestią sporną.
Do karmy warto też dosypywać różne orzechy i nasiona, które znaleźć można w sklepach, czy w parku. Orzechy laskowe, orzeszki bukowe, piniowe, szyszki (zanim wypadną z nich nasiona!) oraz żołędzie można zebrać jesienią i przez cały rok dawać raz na jakiś czas. Będzie to nie tylko urozmaiceniem pokarmu, ale też solidną dawką zabawy. Należy tylko pamiętać, że kasztany są trujące dla wielu zwierząt, więc lepiej nie ryzykować - znalezienie informacji na temat ich wpływu na wiewiórki konkretnie okazało się niemożliwe.
     Szczególną uwagę, ku niezadowoleniu niektórych właścicieli, należy zwrócić na obecność w jadłospisie wiewiórki owadów, które w naturze są stałym elementem jej pożywienia przez większą część roku. Brak źródła białka pochodzenia zwierzęcego może skutkować często obserwowanymi przez właścicieli pogorszeniem jakości sierści czy wręcz wyłysieniami. Jeśli właściciel nie jest w stanie znieść obcowania z owadami, można częściowo zastąpić je gotowanym bez soli mięsem lub jajkami. W naturze zwierzęta co prawda nie mają kuchenki i garnka, ale obróbka termiczna pozwala na wyeliminowanie ewentualnego zagrożenia bakteriami czy pasożytami.
     Pozostaje do omówienia kwestia ilości pożywienia, jaką należy podawać. Wiewiórki, często niezależnie od pory roku, lubią zbierać zapasy. Produkty suche, czyli nasiona i orzechy, można podawać bez obaw w ilości nawet zbliżonej do wagi zwierzęcia, gdyż prawdopodobnie większość zostanie zachomikowana w kryjówce na bliżej nieokreślone „później”. Jeśli chodzi o produkty świeże, należy dawkować je tak, by zwierzę wciągu doby zjadło wszystko. Niedojedzone resztki trzeba regularnie usuwać, by nie zdążyły na nich wyrosnąć groźne pleśnie, bakterie czy, pojawiające się znikąd, muszki owocówki.

 

 

 

 

 


Autorką tekstu jest studentka weterynarii Urszula Kulesza, autorka strony Gryzinfo i założycielka grupy facebookowej zrzeszającej właścicieli wiewiórek Wiewiórki w domu - burunduk, hudson, suseł:
https://www.facebook.com/groups/502376109862289/

Treść konsultowana była z lek. wet. Łukaszem Skomoruchą. Z powyższym tekstem zgadza się również lek. wet. Małgorzata Ponikowska oraz lek. wet. Paula Dziubińska-Bartylak.

 

Autorką zdjęcia jest Malwina Kula.

Źródła:
Yeong-Seok Jo & Hong Seomun & John T. Baccus Habitat and food utilization of the Siberian chipmunk, Tamias sibiricus, in Korea

Invasive Species Compendium
www.cabi.org